Miłość którą pragniemy odrzucać.

Niektórzy z nas wiedzą co to jest miłość i zaznali w swoim życiu tego „sformułowania”. Zaznali rozczarowania ze strony miłości, ale także jakże cudownego szczęścia, które trwało długo, czasem krótko.
Istnieją ludzie, którzy jeszcze szukają swojego szczęścia. Wiemy doskonale, że miłość przynosi szczęście.
Dlaczegóż kiedy ono zapuka do naszego serca my odrzucamy te szczęście zwane miłością?
Odrzucając te niefortunne szczęście boimy się, że nas zrani. Choć jakim cudem ta radość ma nas zranić?
Dobrze wiemy, że szczęście powinno uszczęśliwiać, wnosić do naszego życia jak najwięcej uśmiechu, oraz wspaniałej radości.
Są ludzie, którzy boją się zaufać miłości, czyli potocznie mówiąc osobie, która się w nas zakochała. Czasem mamy tak zwane wątpliwości i zadajemy sobie najróżniejsze pytania typu „Czy ta osoba mnie nie zrani? A co jeśli będę znowu cierpieć?” Boimy się, że zostaniemy zranieni. Że nasza „radość” może zamienić się w smutek, rozczarowanie, okropny ból, wieczne łzy.
Czasem nie jesteśmy przygotowani na to by przyjąć te rozradowanie. To z powodu wieku, choć na to trzeba czasu. Dojrzewamy w bardzo szybkim tempie, i kiedyś nastaje moment, że chcemy przyjąć endorfinę do naszego życia.
Do miłości trzeba czasu, oraz tego zrozumienia.
Kiedyś nastaje moment w, którym przyjmujemy szczęście do naszego życia i ingerujemy w nie całym swoim sercem. Bo czym byliby ludzie bez miłości? Wydaje mi się, że wyginającym gatunkiem

.tumblr_n8zb6tCgu61sytoubo1_500