Wspomienia …

A ja znowu go widziałam.
Przeszedł obok mnie obojętnie.
Nawet na mnie nie spojrzał.
Zaszyłam się w kącie.
A on nawet drgnął,żeby zapytać co mi jest.
Obiecywał,że mnie nie zostawi.
A teraz?
Teraz już się nawet nie znamy.
Nie pamięta jak mam na imię.
Może miał wypadek i nic nie pamięta?
Ale…
Przecież cały czas na nią patrzy.
Patrzy na nią od 4 klasy podstawówki.
Pamietam jak mu pomagałam.Ale on nie zdobył się na odwage,żeby do niej zagadać.
Chciałam mieć przyjaciela.Tak jak w filmach.Być może oczekiwałam zbyt wiele.
Zostawił,nawet się nie odezwał.Cały świat stał się obojętny.
Człowiek,którego uważałam za skarb odszedł,zapomniał.
Popatrzyłam na niego pełna goryczy ostatni już raz.
I wróciłam do nałogu.Ah.Życie?Ktoś mi wspominał w minionych latach,że będzie jeszcze gorzej.A ja.Ja wierzyłam,że życie przynosi radość,szczęście.Wszystko co dobre.Jednak jestem tylko człowiekiem,pomyliłam się.
Pomyliłam się co do ludzi.
Mam się nie przejmować?Przecież jest tylu ludzi na ziemi,a ja przejmuję się jedym.
Przejmuję się tylko nim jedynym,bo na nim tak mi zależało. 

Znajdź kogoś, kto nie będzie bał się przyznać, że za Tobą tęskni. Kogoś, kto wie, że nie jesteś idealna, ale będzie traktował Cię tak jakbyś była. Kogoś, kogo największym lękiem, będzie strach przed utratą Ciebie. Kogoś, kto odda Ci swoje serce w całości. Kogoś, kto mówiąc, że Cię kocha naprawdę będzie to czuł. Kogoś, kto będzie chciał budzić się przy Tobie każdego poranka i nawet widząc Twoje zmarszczki i siwe włosy, wciąż będzie zakochiwał się w Tobie na nowo.