Największy błąd ludzkości to..

Przybranie złych wartości. Postawienie rzeczy materialnych ponad wszystko inne, dla podwyższenia komfortu życia. Jednak podwyższenie komfortu stało się najważniejszą rzeczą. Uczucia, chwile, pasje, marzenia i inni ludzie stali się jakby odległym światem do którego wracamy, jedni częściej, a drudzy rzadziej. Ale wszyscy tak mamy. W większym lub mniejszym stopniu.
Każdy ma w sobie coś z materialisty.
Traktujemy uczucia innych jak rzeczy, które możemy nabyć, mieć nad nimi kontrolę i w każdej chwili odzyskać. Nie zawsze liczymy się ze zdaniem innych ludzi.
Liczą się krótkie cele, z chwilowymi korzyściami. Często robimy coś dla drugiego człowieka, jednak bardzo często odnajdujemy w tym swój własny cel. Pomagamy innym, bo sami nie potrafimy rozwiązać naszych własnych problemów, rozmawiamy z innymi, bo nikt nie chciał rozmawiać z nami, słuchamy, bo sami nie wiemy co powiedzieć, zamykamy się na ludzi, obawiając się zranienia, a w rzeczywistości robimy sobie tym jeszcze większą krzywdę. Coraz częściej szukamy winy w innych, lub w całym świecie. Ale nie w sobie. Jedynie pozornie. A jeśli już widzimy winę w sobie, wyolbrzymiamy wszystko, robiąc z siebie jednocześnie bestie ale i ofiarę.
Powodujemy większość naszych problemów, sami sobie utrudniamy.
Jesteśmy łowcami. Polujemy na łatwe zdobycze, a kiedy już je mamy, kiedy osiągnęliśmy to, co chcieliśmy idziemy dalej, w poszukiwaniu następnych.
Narzekamy na świat i wszystko co dzieje się dookoła. Ale nie robimy nic, aby cokolwiek zmienić.
Chcemy zmieniać świat, lecz najpierw musimy zmienić siebie. Swoje nastawienie.
Nie możemy zmienić od razu całego świata. Możemy za to zmienić lub całkowicie wywrócić do góry nogami pojedyncze światy pojedynczych ludzi. Byleby na lepsze. Tak właśnie możemy zmieniać świat.
Wystarczą drobne gesty. Uczucia. Cel.
Wszyscy jesteśmy dobrzy, nikt nie rodzi się złym. Zło rozwija się w każdym człowieku. Najważniejsze to nie poddać się mu. Walczyć o siebie. Walczyć o innych. Żyć.
Nie myśleć o błędach, zostawić je za sobą. Robić rzeczy dobre, zmieniać to, co chcemy i możemy zmienić, a resztę zaakceptować.
Możemy zrobić wiele. Już od teraz. Po prostu. Wystarczy chcieć, spróbować i próbować dalej, jeśli nie wychodzi.

10556308_431421566998854_4620357827713213470_n

W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca, jakie to są dla Ciebie rzeczy?

Czasem pomimo, że nie jest łatwo, że nieustannie, czuć gorzki smak rozczarowania, zranienia i cierpienia trzeba walczyć. Po prostu czujesz, że nie możesz inaczej, wiesz, że nie możesz się poddać choćby nie wiem co. Nie ma żadnej gwarancji, że Twoja walka przyniesie spodziewane efekty, że się uda – nigdy nie ma takiej gwarancji, jednak nie wolno zostawiać niezagaszonego do końca płomienia… Zostawienie to pójście na łatwiznę. Nie wolno nam tego robić.Wszystko co się zadziało musiało się zadziać. I nie mam żalu do losu, że się zadziało. Nie mam żalu do nikogo, do siebie też nie. Wiem, że się zadziało, bo zadziać musiało, gdyż w życiu nie ma przypadków, a wszystko co się dzieje, dzieje się w konkretnym celu, po coś. Dziś jestem pewna, że mimo wszystko nie mogę i nie chcę przestać chcieć. Nie mogę i nie chcę przestać się starać. Nie mogę i nie chcę przestać walczyć i nie mogę i nie chcę przestać kochać. Nie tylko dla siebie. Zwłaszcza nie dla siebie. Często w tej walce bywają dni totalnej rezygnacji, czujesz, że już nie masz sił, patrzysz i widzisz rzeczy, które bolą, mimo to czujesz, że musisz, nie tylko dla siebie. Czujesz że kochasz… I to ta miłość Cię trzyma przy nadziei i dodaje sił do walki. To ona każe stać w pogotowiu i czekać z wiarą, gdzie już wszyscy przestali wierzyć. Jednego dziś jestem pewna; nie chcę się poddawać i wiem, że nie mogę odpuścić. Czuję, że nie powinnam – choć słyszę, że nie ma już szans. Życiu i ludziom trzeba dawać wciąż nową szansę. O ludzi czasem trzeba zawalczyć. Muszę wierzyć i próbować, nie tylko dla siebie. Można zrezygnować i odpuścić. Bo już nie ma sił. Bo już wszystko mówi: to nie ma sensu. I stracić, być może, najważniejszą swoją i czyjąś szansę, która nigdy się już nie powtórzy.aa