Samobójstwo-głupota ludzi?

Jeżeli człowiek oznajmia światu, że jest mu tu źle i chce skończyć ze sobą, to znaczy, że takie pragnienie w nim jest.
Są ludzie, którzy mówią o tym tylko po to, żeby zyskać trochę uwagi.
Ale to mały odsetek.
Wielu z nas miało myśli samobójcze.
To jest pewne.
Codziennie na świecie tysiące ludzi popełnia samobójstwa.
Dlaczego?
Oni nie robią tego bez powodu.
Drugi człowiek wyrządził im krzywdę, lub sami nie potrafią pogodzić się ze swymi wadami..
Mówię o tym wszystkim do czego potrafią dopuścić się ludzie.
Nie, nie ludzie.
Potwory.
Jesteśmy ludźmi, my wszyscy.
Natura stworzyła nas tak, abyśmy nawzajem sobie pomagali.
Jeżeli potencjalni samobójcy mówią o swoich makabrycznych planach, to należy ich wesprzeć.
Czasami wystarczy zwykła rozmowa, czasami potrzeba więcej czasu.
Ale nie wolno stać obojętnie i patrzeć, jak ludzie odchodzą z własnej woli.
My możemy pomóc, naprawdę.
Wystarczy chcieć.
Warto pomagać, warto słuchać drugiego człowieka i zwracać uwagę na pozornie nic nieznaczące szczegóły.
To od nas może zależeć życie drugiego człowieka.
Pamiętaj o tym.
Warto żyć.
Mimo wszystko.

tumblr_m7s9igAkch1qityqoo1_500

„Chce żyć. Chce żyć.. Dla Niego..”

Warto żyć. Warto żyć dla miłości, przyjaźni. Zawsze gdy jesteśmy zakochani to jesteśmy pełni pozytywnej energii, nabieramy ochoty do życia i od razu nasz sposób widzenia świata zmienia się na lepsze. Nawet najpoważniejsze problemy bledną i wydają się błahe. Ludzie którzy posiadają przyjaciół mają zapewnione ciągłe wsparcie i dobre słowo. Każda błahostka, najmniejsza przyjemność jest dla nich czymś wspaniałym. Warto żyć ze względu na osoby, które pojawiają się w naszym życiu i bardzo często wprowadzają do niego szczęście, spokój i radość.
Kolejnym faktem przemawiającym za wartością życia jest nasza rodzina, nasi bliscy. Gdyby nas zabrakło z pewnością ich życie uległoby diametralnej zmianie na gorsze. Dlatego gdy ktoś nie zauważa już naprawdę jakichkolwiek powodów żeby żyć powinien pomyśleć o swojej rodzinie i o smutku który ogarnąłby bliskich po jego odejściu. Nie ma niczego ważniejszego niż bliskość osób które się kocha, więc można sobie wyobrazić jak nieszczęśliwa jest rodzina po stałej stracie ukochanej osoby.
Bardzo ważne są wszystkie te niezwykłe, wspaniałe chwile i zdarzenia w naszym życiu, które na zawsze pozostają w nasze pamięci. Warto żyć dla takich niepowtarzalnych nastrojowych chwil. Zazwyczaj nad powodami do szczęścia przeważają powody do smutku – sztuką jednak jest nie załamywać się i widzieć swoją przyszłość trochę bardziej pozytywnie. Żaden człowiek żyjący na Ziemi nie jest od początku do końca swego życia skazany na smutek, nieszczęście i brak powodów do radości. Każdy z nas ma w swoim życiu chwile lepsze i gorsze. Każdy ma jakieś marzenia, jakieś plany, mniejsze lub większe cele. To czy się spełnią jest bardzo ważne. W końcu dzięki nim stajemy się szczęśliwsi i mamy więcej ochoty do życia. Dla mnie spełnianie się i realizacja własnych marzeń, zamierzeń jest niezwykle ważna. Jeżeli ludzie nie będą zaspokajali swoich pragnień ich życie może być dużo mniej wartościowe i szczęśliwe. Trzeba przede wszystkim zadbać o swoje dobro i szczęście – które z pewnością zapewnią spełnione marzenia.

Uważam, że nawet w najtragiczniejszych momentach życia jest jakaś nadzieja na lepsze jutro – właśnie tą nadzieją powinny żyć osoby ogarnięte smutkiem. Warto żyć i się nie poddawać.

 

tumblr_mv6wrycyJk1sioksno1_500

Kochać kogoś to znaczy czekać na niego wiedząc, że i tak nie przyjdzie.

Czekałam na ten moment, kiedy popatrzy na mnie innymi oczami niż na dziewczynę, którą po prostu mija na ulicy. Czekałam na chociaż jeden jego uśmiech przeznaczony tylko dla mnie. Czekałam na słowa, które sprawiłby, że moje serce zabiło by mi szybciej… Imponował mi. Był ode mnie starszy, taki tajemniczy. W letnie wieczory grał nad jeziorem na gitarze i wpatrywał się w gwiazdy.. Czasami uciekał przed policją i chował się w sklepie moich rodziców, aby tylko go nie złapali. A ja czekałam.. czekałam, aż pojawię się w jego świecie jako dziewczyna, a nie jako bezimienna postać, która czasami wejdzie mu w drogę. Aż w pewnym momencie przestałam czekać. Pogodziłam się z tym, że dla niego nie istnieję. Nie zna mnie, nigdy nie pozna… nie będzie pamiętał. Wszystkie uczucia schowałam głęboko na dnie serca, uśpiłam je…
Jednak przed tym nie da się uciec. Nie ważne, jak daleko bym biegła i tak przeszłość mnie dopadła. Zapach alkoholu unosił się w całym domu. A on patrzył na mnie smutnymi oczami mówiąc, że istniałam w jego świecie… tylko, że nie miał na tyle odwagi, aby tak po prostu do mnie podejść. W mojej głowie pojawiły się pytania.. dlaczego tak się stało? Dlaczego ja mam męża i dwoje dzieci, a on cierpi właśnie po rozstaniu z żoną. Dlaczego ja każdego dnia się oszukuję, że kocham tego człowieka, który leży obok mnie w łóżku. A on topi smutki w alkoholu i tęskni za córką…
Sama nie wiem, w którym momencie znalazłam się na jego kolanach. Poczułam tą upragnioną bliskość sprzed lat. Poczułam zapach papierosów, ale pachniał inaczej niż mój mąż… Sama nie wiem, kiedy moje wargi złączyły się z jego wargami, a zaraz potem przeszło przeze mnie poczucie winy. Nie mogłam tego zrobić. On był przyjacielem mojego męża… każde z nas miało swoje własne życie. Patrzyłam w jego ciemne oczy i zobaczyłam w nich smutek, który odbił się w moich tęczówkach. Może zakochałam się jako nastolatka. Może była to szczeniacka miłość… ale chyba tak naprawdę nigdy nie przestałam czekać na ten jeden uśmiech, który w tym momencie do mnie skierował. Tylko dlaczego to wszystko musiało być takie trudne..OLYMPUS DIGITAL CAMERA :) Ale to nic nie znaczy c: Małe Blizny..

Ludzie umierają…

Ludzie umierają, bo czują się słabi. Śmierć jest słabością, która w pewnym momencie życia bierze nas za rękę i ciągnie w otchłań, z której nie ma już powrotu. Nie stawiamy się, nie protestujemy, bo tak naprawdę nie mamy już sił. Nie ważne ile mamy lat, nie ważne ile przeżyliśmy, a ile nam zostało jeszcze do przeżycia. Patrzymy w te ciemne oczy, w których widać pustkę, schowane pod kapturem otulający białą cerę. Ale przecież bladość jest oznaką czystej krwi. Tylko chłopki były opalone, tylko ich skóra była narażona na promienie słoneczne, które zabarwiały na taki złocisty kolor.. śmierć jest niczym Księżniczka, która jest tak bardzo niechciana. Dawno temu została wygnana z domu, opluta… zdeptana i straciła wszystkie marzenia. Jednak zachowała swoją dumę. Przychodzi dostojna, pani w czerni, szuka tych słabych, bo wie, że tylko takich może złapać za rękę. Nie obchodzi ją płacz, nie obchodzi ją lament, nie słucha próśb. Czasami się śmieje z nas, z naszej kruchości, z tego, że może przyjść na nas w każdej chwili, a czasami jest pełna dumy naszą postawą. Boi się spojrzeć nam prosto w oczy, boi się usłyszeć słowa walki i wolę życia. Jeśli czekasz na śmierć to na pewno ona do ciebie przyjdzie, bo ją do siebie zapraszasz. Ludzie umierają, dlatego, że chcą od nas odejść. Nie mają już siły a Księżna w czerni wydaje się być jedyną przyjaciółką.

 

988780_745330382149208_579792500_n

Ukrywanie łez jest takie cudowne ;)

Ukrywam łzy, bo nie potrzebuje wymuszonego przez nikogo współczucia, ani niepotrzebnych słów żalu i skruchy, w kierunku mojej osoby.
Ciężko jest mi komukolwiek zaufać i jeśli nawet możliwość porozmawiania z osobą nieznajomą powoduje ukojenie i lekkość na sercu, w moim przypadku to nie działa, mimo, że tą regułę wyznaję. Ufam jedynie nielicznym, jedynie tym, którzy są ze mną zawsze. Tym, którzy wiedzą o mnie wszystko, przede wszystkim, dlatego, że ja im na to pozwoliłam. Otworzyłam przed nimi bramę, aby mogli ujrzeć moje wnętrze. Podarowałam im klucz do swojego serca, aby mogli je pokochać. Nie mówię nigdy przypadkowo napotkanej osobie na mojej drodze, o moich problemach – to logiczne i z natury normalne, a więc ukrywam swoje łzy, ani uniknąć zbędnych pytań, na które i tak dana osoba nie usłyszałaby odpowiedzi. Wolę niestety cierpieć w samotności, pokrywając policzki srogimi łzami, co nie zawsze pomaga. Wolę towarzystwo bliskich i zaufanych mi osób, niż osób fałszywych, jedynie grających uprzejmość z litości wobec mnie.
Łzy dla mnie są symbolem cierpienia, oznaką bezsilności i nieradzenia sobie z problemami, a więc nie są na pokaz i nie są dla wszystkich.images

W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca, jakie to są dla Ciebie rzeczy?

Czasem pomimo, że nie jest łatwo, że nieustannie, czuć gorzki smak rozczarowania, zranienia i cierpienia trzeba walczyć. Po prostu czujesz, że nie możesz inaczej, wiesz, że nie możesz się poddać choćby nie wiem co. Nie ma żadnej gwarancji, że Twoja walka przyniesie spodziewane efekty, że się uda – nigdy nie ma takiej gwarancji, jednak nie wolno zostawiać niezagaszonego do końca płomienia… Zostawienie to pójście na łatwiznę. Nie wolno nam tego robić.Wszystko co się zadziało musiało się zadziać. I nie mam żalu do losu, że się zadziało. Nie mam żalu do nikogo, do siebie też nie. Wiem, że się zadziało, bo zadziać musiało, gdyż w życiu nie ma przypadków, a wszystko co się dzieje, dzieje się w konkretnym celu, po coś. Dziś jestem pewna, że mimo wszystko nie mogę i nie chcę przestać chcieć. Nie mogę i nie chcę przestać się starać. Nie mogę i nie chcę przestać walczyć i nie mogę i nie chcę przestać kochać. Nie tylko dla siebie. Zwłaszcza nie dla siebie. Często w tej walce bywają dni totalnej rezygnacji, czujesz, że już nie masz sił, patrzysz i widzisz rzeczy, które bolą, mimo to czujesz, że musisz, nie tylko dla siebie. Czujesz że kochasz… I to ta miłość Cię trzyma przy nadziei i dodaje sił do walki. To ona każe stać w pogotowiu i czekać z wiarą, gdzie już wszyscy przestali wierzyć. Jednego dziś jestem pewna; nie chcę się poddawać i wiem, że nie mogę odpuścić. Czuję, że nie powinnam – choć słyszę, że nie ma już szans. Życiu i ludziom trzeba dawać wciąż nową szansę. O ludzi czasem trzeba zawalczyć. Muszę wierzyć i próbować, nie tylko dla siebie. Można zrezygnować i odpuścić. Bo już nie ma sił. Bo już wszystko mówi: to nie ma sensu. I stracić, być może, najważniejszą swoją i czyjąś szansę, która nigdy się już nie powtórzy.aa

Przyjaźń wydłuża życie

Jestem pewna, że przyjaźń przedłuża życie. A to dlatego, że większości problemów nie musimy przeżywać sami, możemy się przed kimś wygadać, wyżalić. Mniej energii zużywamy na walkę. Jeśli ktoś idzie przez życie sam, wymaga to od niego większego wysiłku. A kiedy poczuje się gorzej, nikt nie poniesie mu plecaka, nie poda kubka wody…(…) W przyjaźni obowiązuje szczerość, a nie manipulacja, omijanie problemów. To jest relacja, w której nie ma miejsca na wzajemny lęk.”
(Ewa Woydyłło)

Przyjaźń… Czasem tak sobie myślę, że przyjaźni nie czuje się wyraźnie dopóki nie ma takiej potrzeby. Czasem można być daleko od siebie, bardzo daleko, a jednak kiedy upada się lub wznosi z radością do chmur, potrzebny jest przyjaciel. Właściwie przyjaźń to najważniejsze co jest człowiekowi w życiu potrzebne. Nie ma prawdziwej trwałej miłości u której podnóża nie ma przyjaźni, ale miłość to inne uczucie. Przyjaźń jest czymś rzadkim a jednocześnie najwartościowszym w życiu. Wierzę w przyjaźń między mężczyzną i kobietą, wierzę w przyjaźń między kobietami. Wierzę, bo wiem, przeżywam i doświadczam. To prawda, że są w życiu takie chwile, w których człowiek ma ochotę uciec na bezludną wyspę i nie widzieć ludzi, nikogo. Tak, są takie chwile, ale one mijają. Zwyczajnie, trzeba w życiu ograniczyć do minimum spotykanie ludzi, z którymi nam nie po drodze. Szkoda czasu na znajomości z musu, bo tak wypada, bo powinno się itd. Życie jest zbyt krótkie by rozmieniać czas na drobne. Dlatego cieszę się, że mogę powiedzieć o kimś „moja przyjaciółka”.

***
przyjacielowi
można powiedzieć wszystko
nawet najgorszą prawdę
bo w przyjaźni nie ma miejsca
na wzajemny lęk
lżej iść przez życie
kiedy można
pośmieć się i popłakać razem
osobno choć blisko
przyjacielowi można życzyć
szczęścia całkowitego
bez podtekstów i zobowiązań
tak po prostu czysto
i prosto z serca
przyjacielowi
dziękuje się
tak po prostu
że jest…
656565

Co jest na tym świecie najgorsze ?‎

Na tym świecie jest dużo rzeczy złych … Z dnia na dzień jest ich coraz więcej i więcej..
Ludzie zapominają co to TOLERANCJA…
Ludzie zapominają co to prawdziwa przyjaźń , miłość i szczęście..
Ludzie noszą w sercach ból i szarość ..
Coraz więcej na świecie jest monotonności.. Monotonności , która zabija…
Coraz więcej na świecie jest fałszu i nienawiści..
Coraz mniej ludzi jest dobrych , o wspaniałych sercach …
Coraz mniej ludzi docenia osoby , które są tego warte ..
Ludzie nie walczą o cele i marzenia…
Ludzie udają naszych przyjaciół aby tylko nas zranić …
Ludzie zabijają się …
Ludzie gubią się w życiu …
Ludzie , dzielą się na klasy..
Ludzie wyśmiewają się z siebie..
Ludzie zatracają się w wirze kariery i pieniędzy..
Ludzie odtrącają od siebie swoich przyjaciół , rodzinę i szczęście..
Ludzie nie cieszą się z małych chwil szczęścia..
Ludzie zapominają co to pomoc…
Ludzie stają się robotami, które mają skamieniałe serca..
Ludzie przechwalają się tym co mają tym którzy chcieliby to mieć ale nie mogą …
Matki zabijają dzieci..
Ludzie zapominają co to wiara..
Ludzie mimo że żyją są już martwi..
Ludzie są potworami wobec słabszych …
Ludzie nie szanują się …
Ludzie słabi , którzy mają problemy mimo że krzyczą pomocy , nikt ich nie słyszy..
Ludzie z dnia na dzień są coraz gorsi.. Zapominają co to dobro… Nie chcą mieć zalet ..
Zapominają co to zalety … Wolą być pełni wad.. złości .. nienawiści.. Wolą być kimś kim kiedyś nie chcieliby być …Ludzie zatracają się i zmieniają nawet o tym nie wiedząc…

,,Życie za­biera nam war­tościowych ludzi. Jest jak wąż, który czając się na swo­ja ofiarę , bez­sze­les­tnie atakuje w naj­mniej ocze­kiwa­nym mo­men­cie. Wy­sysa z niej całą miłość , którą żywiła do nas. Po­zos­ta­wia tyl­ko po pros­tu „ciało” , które z ka­mienną miną ob­chodzi nas sze­rokim łukiem. Na tym po­lega zmiana człowieka na gor­sze. Nie na nosze­niu ce­lowo pop­la­mionych spod­ni, czy ma­lowa­niu paz­nokci ciem­niej­szym ko­lorem. Jeśli kiedy­kol­wiek poczu­jecie , że ko­goś stra­ciliście, bo zmienił go świat to zro­zumiecie o czym mówię .
” Ta­kie jest życie ” – po­wie­dział i od­szedł, nie wiedząc , że właśnie po­siekał jej ser­ce na ma­leńkie ka­wałeczki..” . 

Jakie jest wegłóg Ciebie największe kłamstwo ?

To dziwne. Składać sobie przysięgę. Obiecywać. I jaki to ma sens? Uciekasz. Zostawiasz. Ranisz. Nie masz pojęcia co w tedy mogę poczuć. A przecież tak kochałeś. Mieliśmy być razem w dobrych i złych chwilach. Pamiętasz? Ja pamiętam to dokładnie.
Nie możesz zostać bo co? Już Ci się nie podobam? Mam inny charakter? Nie wiesz, że ludzie się zmieniają? Przecież mnie znasz. I to nie od dziś. Oddalamy się od siebie każdego pierdolonego dnia. A to nie ma działać w inną stronę? Przypomnij sobie te nocne rozmowy, sms-y. Nie szkoda Ci? Na prawdę nie masz uczuć? Mówiłeś, że kochasz a teraz każesz mi spierdalać? Haa… Żałosne. A znasz to uczucie jak ktoś wyrywa ci serce z klatki piersiowej? Odcina kawałek twojego serca i wkłada je na miejsce jak gdyby nigdy nic a odcięty kawałek wyrzuca za siebie. Nie? Nie wiesz jak to jest? Bo ja się tak właśnie czuje, gdy mówisz mi, że to wszystko nie ma sensu. A przecież każdy nam zazdrościł. Byliśmy parą idealną. A teraz to wszystko nie ma już kurwa sensu? SPÓJRZ.
Tyle osób przeżywa takie rozstania a jednak wracają do siebie bo się kochają. To uczucie tkwi w nich jak pierdolona drzazga. Tylko, ze jest to miłe. Zobacz. Oni jednak maja uczucia. A Ty nie możesz?

Co gorsze ból psychiczny czy ból fizyczny ?

Zdecydowanie ból psychiczny.
Z bólem fizycznym możemy sobie poradzić.
Możemy wziąć na niego tabletki.
Możemy się z nim przyswojowo ”przespać”.
Taki ból jest do uleczenia.
Natomiast ból psychiczny pozostaje z nami do końca życia.
Nigdy o nim nie zapomnimy
Nigdy nie uleci nam z pamięci.
Zawsze jakaś jego cząstka będzie w naszej podświadomości.
Będziemy o nim pamiętać.
Zadaje nam rany, których nie da się wymazać.
Można jedynie go złagodzić.
Czym.?
Bliskością.
Bliskością innych osób.
Bliskością ukochanej osoby.
Zaufanej osoby.
Tylko ona może nam pomóc.
Sprawić, że choć na chwilę o nim zapomnimy.
Że choć na chwilę się od niego uwolnimy.