Kochać kogoś to znaczy czekać na niego wiedząc, że i tak nie przyjdzie.

Czekałam na ten moment, kiedy popatrzy na mnie innymi oczami niż na dziewczynę, którą po prostu mija na ulicy. Czekałam na chociaż jeden jego uśmiech przeznaczony tylko dla mnie. Czekałam na słowa, które sprawiłby, że moje serce zabiło by mi szybciej… Imponował mi. Był ode mnie starszy, taki tajemniczy. W letnie wieczory grał nad jeziorem na gitarze i wpatrywał się w gwiazdy.. Czasami uciekał przed policją i chował się w sklepie moich rodziców, aby tylko go nie złapali. A ja czekałam.. czekałam, aż pojawię się w jego świecie jako dziewczyna, a nie jako bezimienna postać, która czasami wejdzie mu w drogę. Aż w pewnym momencie przestałam czekać. Pogodziłam się z tym, że dla niego nie istnieję. Nie zna mnie, nigdy nie pozna… nie będzie pamiętał. Wszystkie uczucia schowałam głęboko na dnie serca, uśpiłam je…
Jednak przed tym nie da się uciec. Nie ważne, jak daleko bym biegła i tak przeszłość mnie dopadła. Zapach alkoholu unosił się w całym domu. A on patrzył na mnie smutnymi oczami mówiąc, że istniałam w jego świecie… tylko, że nie miał na tyle odwagi, aby tak po prostu do mnie podejść. W mojej głowie pojawiły się pytania.. dlaczego tak się stało? Dlaczego ja mam męża i dwoje dzieci, a on cierpi właśnie po rozstaniu z żoną. Dlaczego ja każdego dnia się oszukuję, że kocham tego człowieka, który leży obok mnie w łóżku. A on topi smutki w alkoholu i tęskni za córką…
Sama nie wiem, w którym momencie znalazłam się na jego kolanach. Poczułam tą upragnioną bliskość sprzed lat. Poczułam zapach papierosów, ale pachniał inaczej niż mój mąż… Sama nie wiem, kiedy moje wargi złączyły się z jego wargami, a zaraz potem przeszło przeze mnie poczucie winy. Nie mogłam tego zrobić. On był przyjacielem mojego męża… każde z nas miało swoje własne życie. Patrzyłam w jego ciemne oczy i zobaczyłam w nich smutek, który odbił się w moich tęczówkach. Może zakochałam się jako nastolatka. Może była to szczeniacka miłość… ale chyba tak naprawdę nigdy nie przestałam czekać na ten jeden uśmiech, który w tym momencie do mnie skierował. Tylko dlaczego to wszystko musiało być takie trudne..OLYMPUS DIGITAL CAMERA :) Ale to nic nie znaczy c: Małe Blizny..

Przyjaźń jest jedną z wielu rzezy potrzebnych w naszym życiu.

Przyjaźń jest jedną z wielu rzezy potrzebnych w naszym życiu.
Ludzie potrzebują prawdziwych przyjaciół bardziej niż czegokolwiek innego w całym swoim życiu.
Wszyscy ludzie na całym świecie przyjaźń swą zaczynają już od dziecka od tzw. piaskownicy. Być dobrym przyjacielem i mieć dobrych przyjaciół, co to znaczy? To znaczy że gdy jesteś w potrzebie prawdziwy przyjaciel nigdy się od Ciebie nie odwróci, a gdy Twój przyjaciel potrzebuje pomocy, wtedy Ty nigdy nie odmówisz. Przyjaźń, miłość to najwspanialsze uczucia jakie mógłby doświadczyć człowiek z całym swoim życiu. Ludzie gdy są zestresowani, przygnębieni – wtedy najbardziej potrzebują pomocy prawdziwego przyjaciela. Dlatego też te uczucia wymagają dużego nakładu pracy po obydwu stronach. Prawdziwemu przyjacielowi możesz powiedzieć wszystko, możecie się razem śmiać, smucić i wszystkie inne uczucia. Fałszywy przyjaciel, gdy opowiesz mu o swojej dla Ciebie przygnębiającej historii, on za Twoimi plecami będzie perfidnie i bezczelnie obgadywał Cię i śmiał się z Twojego nieszczęścia. Podsumowując, przyjaźń to coś, bez czego nie da się przetrwać i codziennej rutynie szarego dnia. Gdyby nie przyjaciele inaczej życie potoczyło by się na Ziemi, i nie wiadomo czy by w ogóle jeszcze istniała._00001