Idealnej miłości nie ma i nigdy nie będzie.

Idealnej miłości nie ma i nigdy nie będzie. W miłości dzieje się wiele rzeczy. Jesteśmy szczęśliwi, oraz radośni kiedy jesteśmy właśnie z Tą osobą. Niestety niefortunnie zdarzają się kłótnie, niemiłe słowa padające w naszym kierunku. Ale jeśli miłość jest prawdziwa przezwycięży wszystkie trudności, wszelkie możliwe najróżniejsze komplikacje, które zaistniały w naszym życiu.
Są chwile kiedy życie rozdziela dwoje ludzi tylko po to, aby zrozumieli ile dla siebie znaczą.
Idealnej miłości nie będzie. Miłość nie musi być idealna, wystarczy w stu procentach sam fakt, iż będzie prawdziwa. By stworzyć jedną prawdziwą miłość, potrzeba dwóch prawdziwych uczuć

.
Miłość to szczerość i zrozumienie, nie musi być idealna, ważne aby była prawdziwa.
Bywają w niej wzloty i upadki, małe spięcia i łzy, ale mimo to nie poddawajmy się, bo wiemy, że ta osoba jest dla nas najważniejsza, że jesteśmy jedynie z nią prawdziwie szczęśliwi.
Prawdziwa miłość, to nie związek idealny, bo taki nie istnieje, ale pełen kłótni i godzenia, łez, szczerych uśmiechów, i mimo, że jest ciężko i ma się dość, nie poddajesz się, bo wiesz że z Tą osobą jesteś szczęśliwszy niż z kimkolwiek innym.
Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej Ci jej zostaje.dk

Czas podziękować rodzicom za wszystko…

„Moim rodzicom mogę podziękować za to, że mnie uratowali z czarnej masy niebytu. Pojawili się w moim życiu jak wymodleni Aniołowie Stróżowie, aby poprowadzić mnie dalej przez ciężkie i kręte ścieżki mojego losu… tylko chyba coś im nie wyszło. Ja wiem, że bardzo się starali, abym była szczęśliwym dzieckiem. Przecież tak bardzo mnie pragnęli, tak bardzo na mnie czekali, ale Katarzyna okazała się większym prezentem. Wtedy odeszłam w cień.. pamiętam chwile, kiedy siedziałam na dywanie, samotna, patrzyłam na nich jak skakali wokół Katarzyny, a ja zastanawiałam dlaczego nagle przestali interesować się moją osobą. Dlaczego kiedy Katarzyna płakała, to mama rzucała wszystko (czyli najczęściej mnie) i biegła do niej, a kiedy w moich oczach pojawiły się łzy, to przechodziło to bez echa. Z czasem nauczyłam się tak żyć, a bajka o Kopciuszku zaczęła mi być bardzo blisko. Wspólne siedzenie przy stole, kiedy Katarzyna zawsze miała coś do powiedzenia i moje mruczenie, że wszystko jest w porządku. Zakończenie roku, kiedy Katarzyna leciała z radością ze świadectwem z czerwonym paskiem, a potem wszyscy bili jej brawo, ja patrzyłam na swoje oceny i zdawałam sobie sprawę z tego, że jestem gorsza, zawiodłam mamę i tatę… znów zrobiłam coś źle… Zawsze coś robiłam źle, a Katarzyna była idealna. Mama nie raz stawiała mi ją za wzór. Do dziś pamiętam te rozmowy na ławce pod domem, kiedy siedziałam z umazaną buzią, obdartym kolanem, brudną sukienką, a mama patrzyła na Katarzynę, która poruszała się z taką gracją i miała wrodzoną finezję. Mówiła mi wtedy, że mam brać przykład z młodszej siostry, mam zachowywać się jak ona… a w mojej głowie rodził się obraz, że nie będzie mnie kochała jeśli nie będę taka jak Katarzyna…
Dziękuję rodzicom za ciągłe pouczanie mnie i negowanie mojego zdania. Krytykowania każdej mojej decyzji i braku chęci zrozumienia mojego świata.
Dziękuję tacie za te nieliczne chwile nad jeziorem, kiedy stawałam się na chwilę najważniejsza. (W końcu Katarzyna była za idealna, aby grzebać w ziemi za robakami na spławik).
Dziękuję rodzicom za dom, za pościel w Myszkę Mickey, za tapetę w motyle, za groszek na kolację, za trzykołowy rowerek, za krzyki, za kłótnie, za zamykanie mnie w pokoju, za zabawę w ciepło i zimno, za brak kontaktu, kiedy wyprowadziłam się z domu i w końcu za brak wsparcia, kiedy na moim teście ciążowym nie pojawiały się dwie upragnione kreski.
Dziękuję rodzicom za wszystko, bo najprawdopodobniej dali mi wszystko co mogłam od nich otrzymać.”

tumblr_n59mzfL9VI1tab957o1_500

Przybywam z innej planety. Nie wiem co to szczęście.

Szczęście jest jak bańka mydlana. Czasem dostajesz ją od kogoś, a czasem sam sobie ją podarujesz. Jednak kiedy dostajesz od kogoś jest jeszcze piękniejsza. Chcesz się na nią patrzeć i nie chcesz, aby znikła, ale znika. Kiedy sam dmuchasz masz tylko nadzieje, aby urosła jak największa. Większa i większa. Czasem jesteś zachłanny na szczęście. Nie dostrzegasz małych drobnostek, które mogą cieszyć. Nie widzisz małej bańki, która przechodzi Ci przed oczami niezauważona. Jednak warto cieszyć się też małymi rzeczami. Szczęście jest jak bańka mydlana. Czasem duże, czasem małe, jednak zawsze pojawia się niespodziewanie, a potem nagle znika. Ale zawsze jest nadzieja, że pojawi się następne. Tylko co jeśli nie ma się przed sobą żadnych kolorowych barw? Nic, tylko czerń, która wszystko otacza? Nawet niebo już nie jest niebieskie, trawa zielona, a słońce nie świeci tak jasno. Jest tylko mrok. Szczęście jest tylko złudzeniem, które na chwilę rozpromienia ten mrok, która na chwile daje wiarę, że może być lepiej. Szczęście jest jak bańka mydlana. Kiedy się pojawi, chce się więcej. Kiedy widzisz ją u kogoś innego, również jej pragniesz. Jednak nie każdy może ja mieć. Czasem zdaje się, że szczęście jest tylko dla wybranych osób. Dla tych, którzy sobie na to zasłużyli. Ale czy tak trudno jest je osiągną? Jeśli chcesz mieć bańkę mydlaną, to idziesz do sklepu i kupujesz. A co jeśli chcesz być szczęśliwy? Nie idziesz do sklepu, ale rozglądasz się wokół siebie. I dostrzegasz to, co jest piękne. Szczęście jest jak bańka mydlana… bańka mydlana daje szczęście i wcale to nie musi być złudzenie. Bo szczęście to światełko w mroku, szczęście to miłość, poczucie bezpieczeństwa. A nikt z nas nie jest sam, tak samo jak nie jest sama bańka mydlana podczas zabawy dzieci. Szczęście jest jak bańka mydlana. Pojawia się i znika, ale zaraz po niej pojawia się następna. Trzeba tylko trochę się postarać.tumblr_n1k97oFwqc1si1ycvo1_400

Czy w dzisiejszych czasach łatwo jest być dobrym człowiekiem?

To zależy od człowieka, jakim się jest. Co stawia się na pierwszym miejscu, jakimi wartościami się kieruje. Każdy rodzi się dobrym człowiekiem i w każdym przez całe życie ten dobry człowiek jest tylko czasami gubimy się gdzieś tak bardzo, że o nim zapominamy. Cza­sami wy­daje nam się, że mie­szka w nas dwóch różnych ludzi. Je­den, który wszys­tko dos­ko­nale robi i te­go człowieka pokazujemy światu. Jest też i ten dru­gi, które­go się wstydzi­my, i te­go uk­ry­wamy. Każdy czasami dokonuje czynów, których sam późnij nie rozumie i żaluje. Dlacze­go tak jest? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Dlatego właśnie, że jesteśmy tylko ludźmi. Błądzimy… Gubimy się we własnych myślach. Tworzymy własną rzeczywistość, która dla nas jest dobra. Zaczynamy udwać kogoś kim nie jesteśmy, aż stajemy się tacy, ukrywając prawdziwych siebie gdzieś głęboko w środku, nie pokazując światu, bo chyba trochę boimy się być sobą, boimy się braku akceptacji. I to wszystko tworzy ludzi, których uważamy za złych, chociaż moim zdaniem nie ma złych ludzi, są ludzie zagubieni albo chorzy i nie używam tego określenia w sposób kogokolwiek obrażający. W dzisiejszych czasach być człowiekiem dobrym nie jest trudno, bo każdy nim jest, ale nie każdy chce nim być…

file

Czy wierzysz w to, że można zakochać się w osobie poznanej przez internet, bez żadnego spotkania? Uzasadnij, proszę.‎

Wierze… mozna i to bardzo. Mozna nawet nie tyle co sie zakochac, a nawet pokochac. Sa rozne opinie na ten temat, kazdy ma swoje zdanie, ale nikt kto tego uczucia nie doswiadczyl nie zrozumie. Jak mozna pokochac osobe, ktorej nigdy sie nie widzialo? A jak zakochuja sie niewidomi? Zakochuja sie w osobie a nie wygladzie. I tak samo jest tutaj, nie wazne jest to jak ta osoba wyglada, nie wiemy jak zachowuje sie w towarzystwie, wiemy tylko jaka jest dla nas. Zakochujemy sie w charakterze, co czyni to uczucie jeszcze bardziej prawdziwym i silniejszym. Fakt, nie mamy pewnosci co do tego jaka ta osoba jest na prawde, dlatego zakochujemy sie w kims kogo ta osoba stworzyla, zakochujemy sie tak silnie, ze przestajemy patrzec na zdrowy rozsadek, zaczynamy ufac i wierzyc, a wlasciwie to chcemy wierzyc, nie tylko w prawdziwosc slow ale w prawdziwosc uczuc. Przestajemy dostrzegac realia, ze moze ktos probuje nas oszukac, wykorzystac, ze moze za jakis czas zniknie pozostawiajac ogromna pustke, ktora moze nigdy nie zostac do konca wypelniona. Dlatego wierzymy, bo boimy sie zawiesc. Marzymy o spotkaniu, liczymu na nie, chcemy poczuc zapach, dotyk, bliskosc, spojrzec w oczy, posmakowac ust. Poczuc obecenosc, bezpieczenstwo, a przede wszyskim milosc, prawdziwosc slow „kocham cie”. Tak bardzo tego pragniemy, ze zaczynamy dostrzegac to w rzeczywistosci, zaczynamy wierzyc w to co niemozliwe, a nawet niemozliwego doswiadczac. Tak na prawde nie wazne jest to ile kilometrow dzieli te 2 osoby, nie wazne jest to czy wczesniej te osoby sie poznaly, liczy sie to cos, to co moja w sercach, bo skoro poznaly sie i nie wazne czy to przez internet czy w szkole, na ulicy to znaczy, ze los przyciagnal wlasnie te dwie osoby do siebie, jesli maja sie spotkac to sie spotkaja predzej czy pozniej. Bo taka jest wlasnie milosc, nie daje nam wyboru, decyduje sama. Czy taki zwiazek moze przetrwac? Moze tak dlugo dopoki te dwie osoby siebie pragna, tesknia za soba i sa wstanie przebyc setki kilometrow by choc na chwile zobaczyc usmiech drugiej polwki. Jesli tylko uczucie jest prawdziwe moze trwac wiecznie. Jest to trudne, bo wiaze ze soba ogromne zaufanie, ale mozliwe, a nawet niesamowite i choc ciagnie za soba bol to potrafi byc piekne…

111

„Nie sztuką jest się zakochać. Sztuką jest przestać kochać wtedy, gdy serce nadal tego pragnie, a rozsądek podpowiada zupełnie co innego.”

To w kim się zakochujemy nie do końca zależy od nas… czasami jest to przypadek, dla tych co wierzą w przeznaczenie, przeznaczeniem, wyborem losu. Któregoś dnia spotykamy kogoś, a może właściwie powinnam napisać, któregoś dnia zauważamy kogoś, dostrzegamy to czego wcześniej nie widzieliśmy, coś pęka, strzela w nas jak strzała Kupidyna i nikt z nas nie wie co to jest, ale uderza w nas tak mocno, że przestajemy nagle zauważać wady, zaczynamy inaczej patrzeć na oczy i co innego w nich widzieć, zaczynamy inaczej myśleć, a to wszystko dlatego, że się zakochujemy i nie wiemy dlaczego, dlaczego akurat w nim czy w niej po prostu. Ale w momencie kiedy już się zakochamy, pojawia się jakaś niewidoczna wieź, może trochę przyzwyczajenie do obecności drugiej osoby. Przez to przestajemy sobie wyobrażać życie bez tej jednej osóbki. A nikt nie lubi zmian. Z czasem jednak czas zakochania/zauroczenia mija i robi się trudniej, poważniej co nie znaczy mniej pięknie i magicznie. Zaczynamy kochać, a przestać kochać jeśli kochało się na prawdę jest wręcz niemożliwe, oczywiście z czasem uczymy się żyć tak jak do momentu, aż to wszystko się zaczęło, co nie zmienia faktu, że wciąż gdzieś tam głęboko kochamy. Mówimy wtedy „tak będzie lepiej”, „trzeba zapomnieć”, ale tak naprawdę to próbujemy przekonać samych siebie. I w takim momencie każdy powinien zadać sobie pytanie czego chce, kiedy będzie szczęśliwy, dla kogo będzie lepiej, dla nas czy dla innych. Tylko człowiek, który kocha może być w pełni szczęśliwy, dlatego czasami nie warto słuchać rozsądku, a posłuchać serca, bo to ono mówi nam czego pragniemy. Bo jeśli dokonamy nie właściwych wyborów możemy żałować do końca życia dlaczego zrezygnowaliśmy, dlaczego się poddaliśmy, dlaczego kierowaliśmy się tym czego chcą inni a nie tym czego my sami chcemy. Mówi się, że jeśli się kocha trzeba czasami pozwolić odejść, ale ja uważam, że tylko wtedy kiedy będziemy mieć pewność, że ta osoba będzie szczęśliwsza niż z nami, co nie znaczy, że przestaniemy kochać, a nawet jeśli jakiś czas później pokochamy kogoś innego, to i tak będziemy kochać inaczej, bo dwa razy tak samo nie da się pokochać, przy nikim innym nie będziemy się czuć tak samo…indeks

Brak obecności wokół.. Odczuwam brak.

„Czuję się jak małe dziecko, które nagle zdało sobie sprawę z tego, że zostało samo w wielkim sklepie. Zagubione, przerażone, z niepewną przyszłością. Chodzi między kolejnymi działami i gorączkowo, z paniką w oczach szuka znanych sobie osób, aby w końcu móc poczuć ciepło i bezpieczeństwo. Z każdą chwilą łzy napływają mu do oczu, stara się być silne, ale tak naprawdę nie potrafi. Zdało sobie sprawę z tego, że straciło oparcie, straciło siłę, wiarę w siebie, miłość, ciepło i dom… a przyszłość maluje się w czarnych barwach, bo cokolwiek zrobi i tak będzie źle… Czuję się trochę jak taki bohater tragiczny nad którym wiszą czarne chmury przeznaczenia. Nie ucieknę przed losem, nie wygram tej walki. Wszystko mnie dopadnie i łupnie w plecy w najmniej oczekiwanym momencie.
Czuję się podle kiedy wracam od Niego do domu. Patrzę w oczy męża i zadaję sobie pytanie, kim ja tak naprawdę jestem? Kto mi dał takie prawo, aby bawić się uczuciami tego człowieka.. każdego dnia kłamać, że nic się nie dzieje, a wszystkie złe chwile między nami to jego chora wyobraźnia. Ile razy powiedziałam, że po prostu się mu wydaje, że się od niego odsunęłam, że od niego uciekam… te słowa stały się dla mnie stałą wymówką, która jest tak śmieszna, że aż czuję, że chce mi się tarzać po podłodze w głupawce.
Powiedział mi, że się pogubiłam, a ja sama czuję się zagubiona… ale nie miał racji. Kiedy siedziałam na Jego łóżku po nocy spędzonej w Jego ramionach… z dala od męża… zdałam sobie sprawę z tego, że właśnie w tym momencie się odnalazłam, bo właśnie tu.. w tym domu.. obok tego bruneta jest moje miejsce na ziemi. Czuję, że to z nim pragnę dzielić resztę życia. Uciec na koniec świata, leżeć w trawie i obserwować gwiazdy, czekać na tą jedną, która spadnie. Czuję, że jestem w stanie zerwać ze wszystkim i tak naprawdę nic mnie nie obchodzi…
Czuję, że jestem podłą, zimną suką. Czuję, że sama nie wiem czego tak naprawdę chcę. Czuję, że kiedy mąż dowie się o tym, że sypiam z jego najlepszym przyjacielem nastąpi koniec świata. Nadejdzie apokalipsa, a ja w tym momencie stracę wszystko. I będę jak to dziecko ze sklepu, które nie wie co ma dalej ze sobą zrobić, bo w momencie wiatr porwał całe jego szczęście.”tumblr_n57f4uGotP1tqyt77o1_500

Siedzę nad naszym stawem, zerkam w chmury i czekam, aż dasz mi jakiś znak.

Siedzę nad naszym stawem, zerkam w chmury i czekam, aż dasz mi jakiś znak. Poprowadzisz mnie za rękę, abym wiedział, w którym kierunku mam się udać. Cały świat mnie słucha, a to Ty jesteś moim całym światem, więc mówię to słowa do Ciebie. Tak bardzo tęsknie za Tobą, nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy. Jesteś gdzieś tam daleko, jesteś taka nieosiągalna, jesteś już prawdziwym Aniołem. Widzę Cię ubraną w białe szaty, a długie włosy rozwiewa wiatr. Pamiętam, jak zanurzałem dłonie w Twoich kosmykach. Leżeliśmy na łóżku, a ja owiałem sobie wokół palca. Pamiętam, jak siedziałam przy lustrze, w dłoniach miałaś szczotkę i gładziłaś się powoli po lśniących pasmach. Twoje włosy zawsze pachniały brzoskwinią. Za każdym razem, kiedy czuję ten zapach wracam myślami właśnie do tych chwil. Tak bardzo mi Ciebie brakuje. Każdego dnia zastanawiam się, czy stoisz obok mnie. Czasami czuję Twoją obecność, czasami się uśmiecham, kiedy firanka nieznacznie się porusza, czasami myślę sobie, że patrzę na Ciebie, kiedy na oknie parapetu usiądzie mi motylek. Kochałaś te stworzenia i byłaś tak delikatna. Miałaś piękne kolorowe skrzydła, poruszałaś się z taką samą gracją i właśnie tym skradłaś moje serce. Nauczyłaś mnie kochać. Miałem serce z kamienia pokrytego lodem, a Ty to wszystko rozbiłaś, rozpaliłaś żar, który pali się do dziś. Chociaż już Ciebie nie ma w moim życiu. Słyszysz mnie? Wołam Cię każdego dnia, kiedy mi nie wychodzi. Jedyne czego potrzebuję, to zatopić się w Twoich ramionach, usłyszeć Twój słodki śmiech. Zobaczyć radość w oczach, która nigdy nie gasła… nawet wtedy, w naszych ostatnich chwilach, kiedy los rzucał nam w twarz chore sekundy, kiedy nagle wszystko przyspieszyło, kiedy… nastał koniec. Stygłaś w moich ramionach.. złożyłem ostatnio pocałunek na Twoim zimnym policzku i zapamiętałem Cię jako nieskazitelnie piękną, pogrążoną we śnie księżniczkę… Świecie mój? Słyszysz? Daj mi znak.. przytul mnie, nasze maleństwo. Nigdy nas nie zostawiaj. Czuwaj nad nami i prowadź przez kręte ścieżki życia. tumblr_n1zcqgTrey1skbl73o1_250

Czym jest samotność..

Samotność jest emocjonalnym stanem, który każdy odczuwa głęboko w sobie. Najczęściej przeżywają ją osoby opuszczone przez przyjaciół, nieszczęśliwie zakochane albo ci, którzy nie mają własnej rodziny lub stracili kogoś bliskiego. Samotność jest zwykle przygnębiająca, jednak niektórzy świadomie wybierają życie w odosobnieniu, rezygnując z towarzystwa dla wyższych celów.
Nie istnieje żadne tak mocno niszczące duszę uczucie niż samotność. Sprawia, że człowiek nie ma chęci do życia i unika kontaktu z ludźmi ze strachu przed odrzuceniem. Samotność sprawia, że mamy niską samoocenę.
Samotność zmusza do refleksji, ale niestety dużo osób przez to popada w depresję.
Owszem, samotność nieraz jest potrzebna, żeby sobie wszystko przemyśleć, poukładać w głowie, ale nie na dłuższą metę.
Niektórzy już tak po prostu.. wolą tą samotność, ponieważ w jakiś sposób przyzwyczaili się już do tego, że są sami i.. już nie chcą tego zmieniać. Chociaż czy aby na pewno? Może jednak chcą to zmienić, ale boją się? Niektórzy myślą, że są samowystarczalni.. Ale to nie prawda. Każdy człowiek potrzebuje bliskości drugiej osoby. Każdy człowiek potrzebuje rozmowy. To jest najważniejsze. Człowiek samotny to człowiek nieszczęśliwy. Czujemy wtedy ogromną pustkę. Czasem to zamknięte koło, bo zamykamy się na świat, a wtedy i świat na nas. Ale tego nie rozumiemy i czujemy złość i pogrążamy w samotnych myślach. Ale ja wierzę, że są ludzie podobni, trzeba tylko cierpliwości. Ludzie samotni? Pozostają oni w czterech ścianach, nie szukając wsparcia i przyjaźni wśród ludzi.
Nie jesteśmy stworzeni by być samym, lecz by się jednoczyć się i przebywać w towarzystwie.
Samotność jest wytworem nas-ludzi. To my ją stworzyliśmy poprzez swoją znieczulicę, brak szacunku i wdzięczności, i my ją ciągniemy nie zważając na konsekwencje. Przykre jest także to, że człowiek znajduje pocieszenie i wierność wśród czworonożnych przyjaciół, a nie drugiej osoby. Gdybyśmy się rozejrzeli, na pewno spostrzeglibyśmy osoby samotne, które nas potrzebują. Nie trzeba robić zbyt wiele, żeby taką osobę uszczęśliwić, po prostu wystarczy przy niej być. Czy to dużo?
Powinniśmy być czułymi na ludzką krzywdę i starać się zapobiegać samotności. Wtedy możemy mieć nadzieję, że w przyszłości ktoś ofiaruje nam taką pomoc i wsparcie w podobnej sytuacji. Przecież nikt nie jest prorokiem we własnej przyszłości. Rozejrzyj się dookoła i wyciągnij pomocną dłoń.

tumblr_n72wouUR6B1tyayizo1_500

Co sprawia że się uśmiecham.

Moje szczęście ostatnio zamyka się w kilku literach jego imienia.
Uśmiecham się, gdy jest przy mnie i gdy jest szczęśliwy.
Także ludzie w okół mnie są powodem mojego uśmiechu pomimo tego, że czasem zawodzą i
potrafią też sprawić mi wiele przykrości i bólu.
Są chwile kiedy uśmiecham się sama do siebie.
Myślę o wszystkich dobrych chwilach, które mnie spotkały.
Uśmiech sam maluje się na mojej twarzy.

jdxfidhciivgdof