Nic w świecie nie jest warte, żeby człowiek odwrócił się od tego, co kocha.

To stwierdzenie zawiera w sobie wiele prawdy, którą z pożytkiem możemy wykorzystać w naszym codziennym życiu. Możemy darzyć miłością innego człowieka lub rzecz, często to, co kochamy robić staje się naszą największą pasją. To, co kochamy jest przecież dla nas najważniejsze, stanowi sens życia, tylko dzięki temu możemy być ludźmi szczęśliwymi. Dlatego to, co darzymy tym silnym uczuciem jest dla nas często najwyższą wartością – poświęcamy naszej miłości cały nasz czas wysiłek. Miłość nierozerwalnie związana jest z bezgranicznym zaufaniem oraz podziwem, dla tego co kochamy. Często zdarza się tak, że nasze życie pozbawione jest sensu, jeśli brakuje w nim tego, co obdarzamy miłością. Dlatego tęsknimy wtedy i bardzo źle się czujemy.
To, co kochamy w jakiś sposób kształtuje naszą osobowość, ma ogromny wpływ na nasze życie. Często musimy wiele poświęcić dla tego, co kochamy. Ale nasze poświęcenie na pewno przyniesie pozytywne efekty – dla miłości przecież warto poświęcić wszystko.
Miłość związana jest także z takimi wartościami jak przyjaźń i szacunek. W życiu osobistym najczęściej jednak kierujemy się w sowim postępowaniu miłością do jednej, wybranej przez nas osoby. To ona zajmuje w naszym sercu najważniejsze miejsce.
Musimy wykazać się wielkim poświęceniem i walczyć o miłość i oraz wartości, które są dla nas najważniejsze Wtedy tylko będziemy szczęśliwi.

 

tumblr_mvmwg7xMMF1qaxm8xo1_500

„Wiele beczek soli trzeba zjeść razem, aby wypełnić obowiązek przyjaźni”

Nasze miłości i przyjaźnie bywają nieraz banalne, powierzchowne i trwają krótko, ponieważ unikamy w nich cierpienia za wszelką cenę. W jaki sposób? Bądź to usiłując przerzucić całe nasze cierpienie na przyjaciela, obarczając go niesprawiedliwie własnymi ciężarami życia, bądź też uciekając od niego, kiedy z kolei on sam doświadcza życiowych trudności i cierpień. Małoduszne przerzucanie własnych ciężarów życia na bliźniego, jak też ucieczka od niego w chwili jego cierpienia, odsłaniają egoistyczne szukanie siebie w drugim, które trudno nazwać przyjaźnią.
Kiedy cierpimy, obecność przyjaciela sprawia nam prawdziwą radość. Jest ona źródłem ulgi i pocieszenia w cierpieniu. Ale kiedy z kolei cierpi nasz przyjaciel, trwamy przy nim, choć sprawia nam to ból. Wierność przyjaźni każe nam jednak towarzyszyć przyjacielowi. Współczucie oraz pomoc w cierpieniu przyjaciela wzmacnia, cementuje i pogłębia przyjaźń. Współczucie w cierpieniu nie oznacza jednak symbiotycznego zlania się z cierpiącym przyjacielem. W relacji przyjaźni każdy z przyjaciół podejmuje sam pełną odpowiedzialność za własne życie, korzystając z pomocy przyjaciela. Udzielone w chwilach trudności wsparcie posiada jednak swoje granice.
Krzywdzimy przyjaciela nie tylko wówczas, kiedy uciekamy od niego w chwilach jego cierpienia, ale także wówczas, kiedy usiłujemy rozwiązywać wszystkie jego problemy i przejmować na siebie odpowiedzialność za jego życie. Przyjaźń nie zwalnia nas z odpowiedzialności za własne życie, także w chwilach trudnych. Wręcz przeciwnie, mobilizuje wzajemnie przyjaciół do pełniejszej odpowiedzialności za życie i zadania, które ono stawia przed każdym z nich

.tumblr_mqwfl8o6XW1subcffo1_500 tumblr_mrgotojfbv1saswnwo1_500

„Chce żyć. Chce żyć.. Dla Niego..”

Warto żyć. Warto żyć dla miłości, przyjaźni. Zawsze gdy jesteśmy zakochani to jesteśmy pełni pozytywnej energii, nabieramy ochoty do życia i od razu nasz sposób widzenia świata zmienia się na lepsze. Nawet najpoważniejsze problemy bledną i wydają się błahe. Ludzie którzy posiadają przyjaciół mają zapewnione ciągłe wsparcie i dobre słowo. Każda błahostka, najmniejsza przyjemność jest dla nich czymś wspaniałym. Warto żyć ze względu na osoby, które pojawiają się w naszym życiu i bardzo często wprowadzają do niego szczęście, spokój i radość.
Kolejnym faktem przemawiającym za wartością życia jest nasza rodzina, nasi bliscy. Gdyby nas zabrakło z pewnością ich życie uległoby diametralnej zmianie na gorsze. Dlatego gdy ktoś nie zauważa już naprawdę jakichkolwiek powodów żeby żyć powinien pomyśleć o swojej rodzinie i o smutku który ogarnąłby bliskich po jego odejściu. Nie ma niczego ważniejszego niż bliskość osób które się kocha, więc można sobie wyobrazić jak nieszczęśliwa jest rodzina po stałej stracie ukochanej osoby.
Bardzo ważne są wszystkie te niezwykłe, wspaniałe chwile i zdarzenia w naszym życiu, które na zawsze pozostają w nasze pamięci. Warto żyć dla takich niepowtarzalnych nastrojowych chwil. Zazwyczaj nad powodami do szczęścia przeważają powody do smutku – sztuką jednak jest nie załamywać się i widzieć swoją przyszłość trochę bardziej pozytywnie. Żaden człowiek żyjący na Ziemi nie jest od początku do końca swego życia skazany na smutek, nieszczęście i brak powodów do radości. Każdy z nas ma w swoim życiu chwile lepsze i gorsze. Każdy ma jakieś marzenia, jakieś plany, mniejsze lub większe cele. To czy się spełnią jest bardzo ważne. W końcu dzięki nim stajemy się szczęśliwsi i mamy więcej ochoty do życia. Dla mnie spełnianie się i realizacja własnych marzeń, zamierzeń jest niezwykle ważna. Jeżeli ludzie nie będą zaspokajali swoich pragnień ich życie może być dużo mniej wartościowe i szczęśliwe. Trzeba przede wszystkim zadbać o swoje dobro i szczęście – które z pewnością zapewnią spełnione marzenia.

Uważam, że nawet w najtragiczniejszych momentach życia jest jakaś nadzieja na lepsze jutro – właśnie tą nadzieją powinny żyć osoby ogarnięte smutkiem. Warto żyć i się nie poddawać.

 

tumblr_mv6wrycyJk1sioksno1_500

Jeśli kogoś kochasz to znajdziesz usprawiedliwienie dla jego każdego zachowania, nawet jeśli to co zrobił, rozerwało Ci serce.

Warto wybaczać ludziom, chociażby z tego powodu, że kiedyś sami możemy kogoś prosić o przebaczenie.
Każdy człowiek w pewnym momencie swojego życia ma prawo się zgubić. Jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy, by potem się uczyć na nich.
Są takie błędy, które potrafią zrujnować całe życie.
Jeśli ktoś robi źle, ale potrafi przyznać się do błędu, przeprasza i chce odbudować relacje, jeśli zauważamy, że naprawdę nadal mu na nas zależy, to dlaczego mielibyśmy nie wybaczyć?
Owszem, każdy cios zadany od kogoś bliskiego cholernie boli, przez miesiące może ciągnąć się ten ból ale przecież kiedyś ta osoba była całym światem, była w stanie poświęcić wszystko tylko po to aby na twarzy zajaśniał uśmiech i to trwało długo, w obydwie strony. To dlaczego nie potrafimy wybaczyć?
Skoro zawsze na tę osobę mogliśmy liczyć i to nie była taka zwykła relacja, to było coś dużo więcej.
Dobrym przykładem jest rodzina. Przecież im zawsze się wybaczy. Nie ważne jaki ból sprawią, nie ważne ile przykrych słów padnie, nie ważne, że niekiedy członkowie rodziny nie chcą się znać. To tylko iluzja, przecież rodzinie zawsze się wybaczy. W końcu, nawet po kilkunastu latach nadchodzi taki czas, że wybaczymy.
Jeśli ludzie znaczą dla siebie wszystko to również wszystko będą sobie w stanie wybaczyć.
Nie ważne ile dawek bólu musieli przyjąć. W końcu nadejdzie taki czas, że odczuje się pustkę po tej osobie i nic ani nikt nie będzie w stanie jej zapchać. I albo będziesz żyć w bólu z dziurą w sercu, albo po prostu wybaczysz. Po prostu złość, ból zacznie zanikać, narodzi się smutek i tęsknota, pokazując drogę aby wybaczyć.

Myślę, że takie życiowe błędy i katastrofy są wpisane w życiowy scenariusz. To jest doskonałym dowodem na to, ile ludzie dla siebie znaczą, że chwile z tą osobą są najcenniejsze i nikt nie nigdy nie zastąpi tej osoby, która zadała ból, ale również była powodem wielu chwil szczęścia.

Każdy, komu ciągle zależy i przeprasza, zasługuje na wybaczenie i drugą szansę. Szczególnie jeśli pierwszy raz zadał taki wielki ból. Dlatego tak, potrafię wybaczać. Każdemu

.10378252_1540988069472601_4080069938756995165_n

Cierpimy każdego dnia.

Warunkiem osiągnięcia szczęścia jest doznanie cierpienia. Ból nie jest tylko doświadczeniem niszczącym, ale ma również swój głęboki, moralny sens. Cierpienie jest siłą kształtującą człowieka, wzmacnia go i wzbogaca, lecz może mieć także złe skutki. Bez niego nie osiągniemy duchowej dojrzałości. Cierpienie jest nierozerwalnie związane z ludzkim losem, dotyka każdego człowieka. Choć jest zjawiskiem bardzo powszechnym nie umiemy sobie z nim poradzić. Niełatwo jest zaakceptować cierpienie. Boimy się bólu i własnych słabości. Szukamy drogi do szczęścia. Pytamy i zastanawiamy się jak żyć, aby uniknąć cierpienia. Jednak nie oszukujmy się, cierpienia nie możemy się wyrzec, ani tym bardziej go uniknąć. Cierpienie jest częścią naszego życia. Trudno jest pogodzić się z nieszczęściem, lecz musimy je zaakceptować i przeżywać z godnością. Gdy to zrozumiemy osiągniemy ład, harmonię i szczęście. Gdy człowiek spotyka nieszczęście, przychodzi wtedy czas na refleksje. Uświadamiamy sobie naszą słabość, kruchość istnienia i pozorność pewnych słabości. Na cierpienie po prostu nie ma rady, trzeba to jakoś wytrzymać i żyć dalej, nawet jeśli to trudne.cierpi

Chcąc o czymś zapomnieć pamiętamy bardziej.

Mamy tu do czynienia z takim paradoksem. Pełno ich w naszym życiu, uwielbiam stwierdzenia wiążące ze sobą dwa oddzielne czynniki dające zaskakujący efekt. Nie umiemy dopuścić do siebie faktu, że im bardziej chcemy zapomnieć, tym to trudniejsze. Prawda jednak daje nam się we znaki, a wtedy dostajemy niezłego kopa od rzeczywistości. Wiąże się z tym nawet tęsknota, a ona nie pojawia się bez powodu. Tracimy kogoś, kto kiedyś dał nam coś nie do zapomnienia. Nie da się tego zostawić w przeszłości, to nadal z nami jest i nie możemy się uwolnić. Dobrze wiem, o czym mówię. Do tej pory żyję z myślami w głowie, których naprawdę nie chciałbym tam posiadać. Przeszłość się na nas odbija, nie unikniemy tego. Z czasem nabawimy się wspomnień, znajomości, o których potem będziemy chcieli zapomnieć. Zdajemy sobie potem sprawę, że to niemalże nie do osiągnięcia. Ktoś odbił tak widoczny ślad w naszej głowie, a on nie chce zejść. Przykry ten fakt, że nie umiemy się uwolnić od słowa „było”. A było cudownie, mogło też być okropnie, ale było. Wszystko, co ma większy wpływ na naszą psychikę zostaje w naszej pamięci na ogrom czasu.

” Ludzie tęsknią za całkowitą odmianą, a jednocześnie pragną, by wszystko pozostało takie jak dawniej. „

Tęsknota to przede wszystkim uczucie braku czegoś lub kogoś dla danej osoby. Bardzo często pojawia się odczuwanie smutku, niepokojącego stanu, głębokiego zamyślenia. Kiedy coraz bardziej wzmaga się tęsknota, wzmaga się cierpienie psychiczne.
Tęsknota jest także niekończącą się walką o przetrwanie chwil, których nie potrafimy wypuścić z dłoń. To wszelaka potrzeba odzyskania i posiadania osoby lub rzeczy, ponownie na naszą własność, która nie jest już na wyciągnięcie naszej ręki. Tęsknota jest słabością, czyli uzależnienia się od osoby lub rzeczy na tyle, że myśląc o niej wyobrażamy sobie jakie byłoby życie bez niej, po czym zdajemy sobie sprawę, że to nierealne do wykonania.
Tęsknota to odruch bezwarunkowy, dzięki któremu dowiadujemy się, jaką wartość miał dla nas obiekt, do którego tak bardzo tęsknimy. W tęsknieniu za kimś nie chodzi o czas, który minął od kiedy ostatnim razem się widzieliście, czy rozmawialiście. Chodzi o te momenty, kiedy robiąc coś zdajesz sobie sprawę jak bardzo chciałbyś, by ta osoba była teraz przy Tobie.
Tęsknota powiększa się z dnia na dzień. Przez tęsknotę czujemy się smutni, a smutek to najpowolniejsza forma umierania jaka jest jak najbardziej oczywista.szc

Miłość którą pragniemy odrzucać.

Niektórzy z nas wiedzą co to jest miłość i zaznali w swoim życiu tego „sformułowania”. Zaznali rozczarowania ze strony miłości, ale także jakże cudownego szczęścia, które trwało długo, czasem krótko.
Istnieją ludzie, którzy jeszcze szukają swojego szczęścia. Wiemy doskonale, że miłość przynosi szczęście.
Dlaczegóż kiedy ono zapuka do naszego serca my odrzucamy te szczęście zwane miłością?
Odrzucając te niefortunne szczęście boimy się, że nas zrani. Choć jakim cudem ta radość ma nas zranić?
Dobrze wiemy, że szczęście powinno uszczęśliwiać, wnosić do naszego życia jak najwięcej uśmiechu, oraz wspaniałej radości.
Są ludzie, którzy boją się zaufać miłości, czyli potocznie mówiąc osobie, która się w nas zakochała. Czasem mamy tak zwane wątpliwości i zadajemy sobie najróżniejsze pytania typu „Czy ta osoba mnie nie zrani? A co jeśli będę znowu cierpieć?” Boimy się, że zostaniemy zranieni. Że nasza „radość” może zamienić się w smutek, rozczarowanie, okropny ból, wieczne łzy.
Czasem nie jesteśmy przygotowani na to by przyjąć te rozradowanie. To z powodu wieku, choć na to trzeba czasu. Dojrzewamy w bardzo szybkim tempie, i kiedyś nastaje moment, że chcemy przyjąć endorfinę do naszego życia.
Do miłości trzeba czasu, oraz tego zrozumienia.
Kiedyś nastaje moment w, którym przyjmujemy szczęście do naszego życia i ingerujemy w nie całym swoim sercem. Bo czym byliby ludzie bez miłości? Wydaje mi się, że wyginającym gatunkiem

.tumblr_n8zb6tCgu61sytoubo1_500

Największy błąd ludzkości to..

Przybranie złych wartości. Postawienie rzeczy materialnych ponad wszystko inne, dla podwyższenia komfortu życia. Jednak podwyższenie komfortu stało się najważniejszą rzeczą. Uczucia, chwile, pasje, marzenia i inni ludzie stali się jakby odległym światem do którego wracamy, jedni częściej, a drudzy rzadziej. Ale wszyscy tak mamy. W większym lub mniejszym stopniu.
Każdy ma w sobie coś z materialisty.
Traktujemy uczucia innych jak rzeczy, które możemy nabyć, mieć nad nimi kontrolę i w każdej chwili odzyskać. Nie zawsze liczymy się ze zdaniem innych ludzi.
Liczą się krótkie cele, z chwilowymi korzyściami. Często robimy coś dla drugiego człowieka, jednak bardzo często odnajdujemy w tym swój własny cel. Pomagamy innym, bo sami nie potrafimy rozwiązać naszych własnych problemów, rozmawiamy z innymi, bo nikt nie chciał rozmawiać z nami, słuchamy, bo sami nie wiemy co powiedzieć, zamykamy się na ludzi, obawiając się zranienia, a w rzeczywistości robimy sobie tym jeszcze większą krzywdę. Coraz częściej szukamy winy w innych, lub w całym świecie. Ale nie w sobie. Jedynie pozornie. A jeśli już widzimy winę w sobie, wyolbrzymiamy wszystko, robiąc z siebie jednocześnie bestie ale i ofiarę.
Powodujemy większość naszych problemów, sami sobie utrudniamy.
Jesteśmy łowcami. Polujemy na łatwe zdobycze, a kiedy już je mamy, kiedy osiągnęliśmy to, co chcieliśmy idziemy dalej, w poszukiwaniu następnych.
Narzekamy na świat i wszystko co dzieje się dookoła. Ale nie robimy nic, aby cokolwiek zmienić.
Chcemy zmieniać świat, lecz najpierw musimy zmienić siebie. Swoje nastawienie.
Nie możemy zmienić od razu całego świata. Możemy za to zmienić lub całkowicie wywrócić do góry nogami pojedyncze światy pojedynczych ludzi. Byleby na lepsze. Tak właśnie możemy zmieniać świat.
Wystarczą drobne gesty. Uczucia. Cel.
Wszyscy jesteśmy dobrzy, nikt nie rodzi się złym. Zło rozwija się w każdym człowieku. Najważniejsze to nie poddać się mu. Walczyć o siebie. Walczyć o innych. Żyć.
Nie myśleć o błędach, zostawić je za sobą. Robić rzeczy dobre, zmieniać to, co chcemy i możemy zmienić, a resztę zaakceptować.
Możemy zrobić wiele. Już od teraz. Po prostu. Wystarczy chcieć, spróbować i próbować dalej, jeśli nie wychodzi.

10556308_431421566998854_4620357827713213470_n

Czy w dzisiejszych czasach łatwo jest być dobrym człowiekiem?

To zależy od człowieka, jakim się jest. Co stawia się na pierwszym miejscu, jakimi wartościami się kieruje. Każdy rodzi się dobrym człowiekiem i w każdym przez całe życie ten dobry człowiek jest tylko czasami gubimy się gdzieś tak bardzo, że o nim zapominamy. Cza­sami wy­daje nam się, że mie­szka w nas dwóch różnych ludzi. Je­den, który wszys­tko dos­ko­nale robi i te­go człowieka pokazujemy światu. Jest też i ten dru­gi, które­go się wstydzi­my, i te­go uk­ry­wamy. Każdy czasami dokonuje czynów, których sam późnij nie rozumie i żaluje. Dlacze­go tak jest? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Dlatego właśnie, że jesteśmy tylko ludźmi. Błądzimy… Gubimy się we własnych myślach. Tworzymy własną rzeczywistość, która dla nas jest dobra. Zaczynamy udwać kogoś kim nie jesteśmy, aż stajemy się tacy, ukrywając prawdziwych siebie gdzieś głęboko w środku, nie pokazując światu, bo chyba trochę boimy się być sobą, boimy się braku akceptacji. I to wszystko tworzy ludzi, których uważamy za złych, chociaż moim zdaniem nie ma złych ludzi, są ludzie zagubieni albo chorzy i nie używam tego określenia w sposób kogokolwiek obrażający. W dzisiejszych czasach być człowiekiem dobrym nie jest trudno, bo każdy nim jest, ale nie każdy chce nim być…

file