Wszys­tko, co ludzkość do­tychczas uczy­niła i wy­myśliła, wzięło się z dążenia człowieka do zas­po­koje­nia swych najgłębszych pot­rzeb i uśmie­rze­nia bólu.

Miłość sprawia nam ból tylko dlatego, że nam zależy.
Gdyby tak nie było, tak naprawdę nie musielibyśmy przez nią cierpieć.
Bo po co cierpieć, przez coś co jest nam całkowicie obojętne?
Kochając kogoś, sprawia nam ból każde słowo i każdy gest, który z jej strony będzie odwzajemniony bez miłości.
Dlaczego?
Szczerze mówiąc, nie do końca potrafię odpowiedzieć na to pytanie.
Kiedyś pewna osoba, powiedziała mi że ludzie zadają sobie sami ból, zamiast sprawiać tylko i wyłącznie radość.
Coś w tym widocznie jest.

Przerwa na reklamy!
Czy wiesz że mam FanPage na Facebooku?
Możesz polubić i być na bierząco!

-> Fan Page <-

Jeśli miłość nieodwzajemniona, cierpimy przez sam ten fakt.
Ale co jeśli krzywdzimy, kochając?
Hm… To już nieco inna sprawa.
Czasami są to nawet zwykłe niedomówienia i sprzeczki, których tak naprawdę wcale nie chcemy, a pojawiły się tak nagle i zupełnie niechciane.
Jak to zwykłem powtarzać, odrobina dobrej woli czasem wystarczy by żyć w zgodzie.
Może to pozwolić uniknąć bólu w miłości.
Poza tym, chyba trzeba cierpieć, tak już to jest skonstruowane.

tumblr_mrmm2efj4j1s72ne6o1_400

1 Komentarz

Odpowiedz na „Martyna Kofeina x)Anuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.