Odróżnić miłość od przyzwyczajenia.

Wydaje mi się, że miłość jest w pewnym stopniu przyzwyczajeniem. Przywiązujemy się do kogoś, do jego obecności i ciężko byłoby nam wytrzymać brak tejże osoby.
Jeżeli mielibyśmy odróżniać miłość od przyzwyczajenia to z pewnością związek musiałby mieć długi staż.
Ja powiem tak.
Jeżeli to jest miłość, to nigdy się nie znudzi.
Zawsze będzie zbyt mało czasu, zbyt mało chwil spędzonych razem. Ciągły niedosyt i pragnienie bycia przy tej osobie.
To się nigdy nie zmieni.
Więc nie ma opcji by w miłości mogło wystąpić przyzwyczajenie.
Rozpoznać je jest łatwo. Skoro dwoje ludzi, nie kochało się prawdziwie a mimo to są już razem dość długo to jest to właśnie przyzwyczajenie. Postawiłbym w tym miejscu pytanie, jak silne może być to przyzwyczajenie, ta rutyna?
Myślę, że w pierwszej chwili słabości to się rozpadnie.

3 Komentarze

  1. Hej; ))
    Bardzo fajny blog i podoba mi się co na nim piszesz. ;)
    Dlatego nominuję Cię do Liebster Award.
    Szczegóły znajdziesz na moim blogu . ;)

  2. W takich przypadkach chyba najbardziej bolesnym jest moment otrząśnięcia się. Gdy dociera do nas, że to tylko przyzwyczajenie. Czujemy się zagubieni i oszukani.
    Oby takie otrząśnięcie nie przyszło za późno.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.