Wszys­tko, co ludzkość do­tychczas uczy­niła i wy­myśliła, wzięło się z dążenia człowieka do zas­po­koje­nia swych najgłębszych pot­rzeb i uśmie­rze­nia bólu.

Miłość sprawia nam ból tylko dlatego, że nam zależy.
Gdyby tak nie było, tak naprawdę nie musielibyśmy przez nią cierpieć.
Bo po co cierpieć, przez coś co jest nam całkowicie obojętne?
Kochając kogoś, sprawia nam ból każde słowo i każdy gest, który z jej strony będzie odwzajemniony bez miłości.
Dlaczego?
Szczerze mówiąc, nie do końca potrafię odpowiedzieć na to pytanie.
Kiedyś pewna osoba, powiedziała mi że ludzie zadają sobie sami ból, zamiast sprawiać tylko i wyłącznie radość.
Coś w tym widocznie jest.

Przerwa na reklamy!
Czy wiesz że mam FanPage na Facebooku?
Możesz polubić i być na bierząco!

-> Fan Page <-

Jeśli miłość nieodwzajemniona, cierpimy przez sam ten fakt.
Ale co jeśli krzywdzimy, kochając?
Hm… To już nieco inna sprawa.
Czasami są to nawet zwykłe niedomówienia i sprzeczki, których tak naprawdę wcale nie chcemy, a pojawiły się tak nagle i zupełnie niechciane.
Jak to zwykłem powtarzać, odrobina dobrej woli czasem wystarczy by żyć w zgodzie.
Może to pozwolić uniknąć bólu w miłości.
Poza tym, chyba trzeba cierpieć, tak już to jest skonstruowane.

tumblr_mrmm2efj4j1s72ne6o1_400

Nikt nie wydaje się bardziej obcy niż ktoś, kogo się kiedyś kochało.

Wspomnienia – to pamięć o przeszłości. Każde wspomnienie, każda chwila ma jakieś znaczenie w chwili obecnej, lub będzie miała znaczenie w przyszłości. Bo przeszłość zawsze pozostanie, będzie za nami chodzić jak cień. Lubię wspominać, ale te najlepsze momenty (chyba jak każdy), ale to nie zmienia faktu, że również te złe mają na nas wpływ, bo są fundamentem przemiany.
Swego czasu, wspominałem bardzo często, nawet można powiedzieć, że nie mogłem się odciąć od wspomnień, do tego stopnia, że zapominałem o teraźniejszości. Chciałem zmienić, to czego zmienić się nie dało. Teraz jest inaczej, lepiej. Częściej myślę o przyszłości i teraźniejszości.
Ale wspomnienia są ważne. Bo wspomnienia to pamięć o osobach, które zaistniały w naszym życiu, to ogół naszego życia, nasze doświadczenia, przeżycia.tumblr_mqiybaxETg1soxgl0o1_500

Odróżnić miłość od przyzwyczajenia.

Wydaje mi się, że miłość jest w pewnym stopniu przyzwyczajeniem. Przywiązujemy się do kogoś, do jego obecności i ciężko byłoby nam wytrzymać brak tejże osoby.
Jeżeli mielibyśmy odróżniać miłość od przyzwyczajenia to z pewnością związek musiałby mieć długi staż.
Ja powiem tak.
Jeżeli to jest miłość, to nigdy się nie znudzi.
Zawsze będzie zbyt mało czasu, zbyt mało chwil spędzonych razem. Ciągły niedosyt i pragnienie bycia przy tej osobie.
To się nigdy nie zmieni.
Więc nie ma opcji by w miłości mogło wystąpić przyzwyczajenie.
Rozpoznać je jest łatwo. Skoro dwoje ludzi, nie kochało się prawdziwie a mimo to są już razem dość długo to jest to właśnie przyzwyczajenie. Postawiłbym w tym miejscu pytanie, jak silne może być to przyzwyczajenie, ta rutyna?
Myślę, że w pierwszej chwili słabości to się rozpadnie.