Ludzie którzy chcą pozostać przy Twoim życiu, zawsze znajdą na to sposób.

istnieje coś takiego jak smutek po smutku. To taki smutek, który nachodzi Cię po jakimś czasie, kiedy już wszystko się uspokoi, wyjaśni, nie łamie serca, pozwala spokojnie spać. Nigdy nie wiadomo kiedy się pojawi, choć najczęściej prowokujemy go sami siedząc samemu po północy, myśląc za dużo. Związany jest chyba z tęsknotą, próbujemy przywołać pewne odczucia, co ważne, tylko na chwilę – skończyło się coś, czego mieliśmy dosyć, ale stanowiło tak ważny etap naszego życia, że pomimo zamknięcia, będziemy co jakiś czas do niego wracać. To taki moment, w którym możesz pozwolić sobie na myślenie o wszystkim co już nie wróci, możliwe, że chodzi po prostu o to, żeby spojrzeć na to wszystko z boku, z innej perspektywy, spróbować zrozumieć, dlaczego stało się właśnie tak. Czasem potrzebne jest pewne zamknięcie spraw we własnej głowie, a przede wszystkim w sercu i jeśli potrafisz na dawny ból spojrzeć inaczej to znaczy, że udało Ci się uwolnić.

2 Komentarze

  1. Święte słowa! Dobrze napisane. Samo życie czyli to co pewnie każdego w życiu chociaż raz dotknie, ale zapewne tylko nielicznym uda się uwolnić o tego co było i na dawny ból spojrzeć inaczej. Jestem o tym przekonana.
    A czy Tobie się udało „posprzątać” i w głowie i w sercu?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.