Pokochać Samotność.

Świat pędzi jak pociąg, wraz z coraz większymi osiągnięciami nauki, wzrasta szybkość naszego życia. Janusz L. Wiśniewski napisał w „Opowieści dworcowej”, że aby poczuć swoją samotność trzeba się zatrzymać. Trzeba przestać pędzić wraz z pociągiem życia i zwolnić nieco…  Myślę, że niezależnie czy ktoś pędzi by zapomnieć, czy też pędzi by „mieć”, w końcu następuje ta chwila zadumy nad sobą i życiem. Czasem są to święta, spotkanie z przyjaciółmi, a czasem jakieś nieoczekiwane wydarzenie lub tylko słowa, które zapadły głębiej niż inne. Kiedy już człowiek się zatrzyma, widzi obok ludzi uciekających przed samotnością, bojących się samotności, chorujących na samotność… Samotność - „dżuma naszych czasów”.  Myślę, że to nie chodzi o brak drugiego człowieka obok, bo jego braku nie zastąpi tłum. Można być samotnym w tysięcznym tłumie i nie być samotnym jako jedyny człowiek na pustyni. Można być samotnym we dwoje i w gronie przyjaciół. Samotność to stan świadomości. Dlatego też może być sterowana naszym mózgiem, myślami, naszymi obawami i fobiami, naszą psychiką. Tak naprawdę każdy człowiek jest w życiu sam. Prowadzi swoje życie, steruje nim sam i ponosi konsekwencje własnych słów, decyzji i czynów. Nie pomoże tu tak bardzo pożądana wielka miłość i obecność obok ukochanego czy przyjaciela. Często nawet nie czujemy tego trzymania za rękę, cierpimy w samotności, myślimy w samotności, czujemy w samotności. Może ciężko w to uwierzyć kiedy się marzy o wielkiej miłości z napisem „żyli długo i szczęśliwie”. Może ciężko zrozumieć, kiedy myśli nasze ograniczają się do poszukiwań drugiego człowieka, tak za wszelką cenę, żeby tylko nie być samotnym. Samotnym się jest, tak jak pisze Wiśniewski, od urodzenia aż po śmierć. W tej samotności nie może nam pomóc żaden człowiek. Ileż ludzie przeżyli już, przeżywają lub będą przeżywać sytuacji, kiedy przekręcając się z boku na bok nocą i patrząc na śpiącą sylwetkę obok, równo i spokojnie oddychającą, nie budzą jej. Nie próbują nawet podzielić się problemem, zmartwieniem, myślami… Nie ważne, czy z miłości chcą podarować kochanemu czy kochanej spokojną noc, czy też wyczuwają obcość i brak zrozumienia z drugiej strony.  Jesteśmy sami, we własnej człowieczej samotności. W samotności podejmowania decyzji, kształtowania własnego światopoglądu, własnego zdania na tematy różne i własnego gustu.  Może właśnie tu jest miejsce dla Boga? Może właśnie dlatego istnieje, aby wypełnić tę lukę w ludzkiej świadomości (narodzin, kształtowania własnego człowieczeństwa, cierpienia i śmierci),  której nie można wypełnić innym człowiekiem? Strach przed samotnością bywa ogromny. Zawsze czujemy się silniejsi  w towarzystwie. Ale czy jest się czego bać? Przecież wystarczy tylko polubić bycie ze sobą, polubić siebie… Wystarczy tylko pokochać swoją samotność… Tak naprawdę boję się tylko jednego… niedołęstwa…4w3

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.